Ta strona używa cookie. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Akceptuję

Loading...


Szukaj Menu
A A A wysoki kontrast: A A

Portal Promocji Eksportu



SEKTOR NAFTOWY

Wyślij Drukuj Pobierz dodał: Daniel Matusiak | 2015-12-17 23:12:36
polska, białoruś

Rafinerie ropy naftowej nadal były podstawowymi podmiotami, zasilającymi białoruski budżet w 2011 r., mimo importu droższej niż oczekiwano rosyjskiej ropy naftowej oraz obniżenia rosyjskich dotacji naftowych, z powodu zmian polityki podatkowej w branży naftowej RF.

Rafinerie ropy naftowej nadal były podstawowymi podmiotami, zasilającymi białoruski budżet w 2011 r., mimo importu droższej niż oczekiwano rosyjskiej ropy naftowej oraz obniżenia rosyjskich dotacji naftowych, z powodu zmian polityki podatkowej w branży naftowej RF.

Wg danych za 11 miesięcy, produkty ropopochodne w eksporcie ogółem białoruskich towarów wyniosły 30,8% (nawozy potasowe, które zajmują drugie miejsce, pozostały w tyle za liderem eksportowym - 8,4%).

Wpływ „czynnika naftowego" na wyniki handlu z UE zaakcentował zastępca ministra SZ A. Guryanov w wywiadzie udzielonym Agencji „Interfaks-Zapad" 30 stycznia 2012 r.
Guryanov podkreślił, że w 2011 r. Białoruś w handlu z UE zwiększyła obroty o ponad 7 mld USD. Białoruś miała prawie zerowe saldo w handlu z UE w 2010 r., natomiast teraz saldo jest dodatnie i wynosi 6,5 mld USD".

Udział krajów UE w białoruskim eksporcie w 2010 r. wyniósł 29%, a w 2011 r. - już 38,5%.

Przypomnijmy, że z powodu niekorzystnych warunków importu rosyjskiej ropy naftowej Białoruś w 2010 r. prawie o 40% zmniejszyła jej zakup, co przekładało się na eksport produktów ropopochodnych. Ponadto zgodnie z porozumieniem z RF, Białoruś z kolei była zobowiązana do przetwarzania całości własnej ropy naftowej w swoich rafineriach, bez prawa jej eksportu.

Pomogły delta naftowa i koniunktura

Pod koniec 2010 r. po podpisaniu porozumień bazowych dot. powołania WOG w ramach unijnej trójki, Białoruś uzyskała gwarancje w zakresie bezcłowych dostaw rosyjskiej ropy naftowej i produktów ropopochodnych. Nowe porozumienia dawały podstawy białoruskim urzędnikom liczyć na bardzo solidne zyski w branży naftowej.

Planowano, że saldo bilansu handlu zagranicznego ropą naftową i produktami ropopochodnymi w 2011 r. wyniesie plus 750 mln USD (w 2010 r. minus 1,5 mld USD), a białoruskie rafinerie, wg skromnych ocen, będą miały 30 USD z każdej przetworzonej tony ropy naftowej (w 2010 r. miały zaledwie 3 USD).

Od 1 stycznia 2011 r. Rosja w rzeczywistości wyzerowała cło eksportowe na ropę naftową dla Białorusi, ale pod warunkiem, że do rosyjskiego budżetu będzie wpływało 100% cła eksportowego z tytułu eksportu poza obszar UC produktów ropopochodnych trzymanych z przetworzenia w RB rosyjskiej ropy naftowej.

Dla rosyjskiego budżetu wielkość utraconego przychodu z powodu nie pobierania cła na ropę i różnicy między cłami na ropę naftową i produkty ropopochodne, była oceniana w wysokości 2 mld USD.

Sprawa polegała na tym, że przy podpisaniu porozumień naftowych w ramach WOG cło na produkty ropopochodne w Rosji były prawie dwukrotnie niższe, niż na ropę naftową. To dawało Białorusi zysk, ponieważ Białoruś nie opłacała cła przy zakupie ropy naftowej, a opłacała tylko cło za produkty ropopochodne. Poza tym techniczne wyposażenie białoruskich rafinerii jest lepsze od rosyjskich, co pozwalało produkować białoruskim rafineriom więcej produktów ropopochodnych, odpowiadających standardom Euro-4 i Euro-5.

W rezultacie, bezcłowa dostawa rosyjskiej ropy naftowej do Białorusi i dalszy eksport produktów ropopochodnych, miały dać białoruskim rafineriom dodatkowe dochody w wysokości ok. 100-120 USD/t.

Jednak z taką sytuacją nie chcieli pogodzić się dostawcy rosyjskiej ropy naftowej do RB, którzy oczekiwali dla siebie zysku podobnego do spodziewanego przez białoruskie rafinerie. W celu osiągnięcia tego celu zaproponowali wprowadzenie kontyngentów na przetwórstwo rosyjskiej ropy naftowej w RB, lub ustalić dodatkową premię w stosunku do ceny ropy naftowej dostarczanej do RB.

Po bardzo męczących i skomplikowanych negocjacjach białoruska strona zmuszona była zgodzić się na warunki rosyjskich dostawców. W rezultacie premia dla rosyjskich spółek naftowych wyniosła ok. 45 USD/t.

To był pierwszy cios naniesiony białoruskiej branży naftowej w ubiegłym roku. Później od 1 maja 2011 r. Białoruś była zmuszona do wprowadzenia za Rosją faktycznie cła eksportowego, co jeszcze w większym stopniu pogorszyło stan finansowy białoruskich rafinerii.
Od 1 października 2011 r. Rosja, i zaraz po tym Białoruś wprowadziły nowy tryb opodatkowania branży naftowej „60-66", który oznacza obniżenie cła eksportowego na ropę naftową mniej więcej o 7% i wzrost cła na produkty ropopochodne z 55 do 66% od poziomu cła na ropę naftową, z jednoczesnym wyrównaniem cła na lekkie i ciężkie produkty ropopochodne. Delta między cłami na ropę naftową i produkty ropopochodne znacznie się zmniejszyła, co oznacza, że wielkość subsydiowania białoruskiej branży przetwórstwa ropy naftowej kosztem Rosji również się zmniejszyła.

W rezultacie działalności w I kwartale 2011 r. białoruskie rafinerie stanęły na czele wykazu spółek akcyjnych przynoszących straty. Ogólne straty Mozyrskiego NPZ i Naftanu wyniosły 363,56 mld BYR, tj. ok. 120 mln USD. Naftan poniósł straty w wysokości 197,73 mld BYR (ok. 65,27 mln USD), Mozyrskiy NPZ - 165,83 mld BYR (ok. 54,73 mln USD).

W pierwszym półroczu sytuacja w krajowej branży przetwórstwa ropy naftowej nie uległa zmianom: obie rafinerie miały ujemną rentowność i ponosiły straty. Jednak za cały 2011 r. obie rafinerie odnotowały zysk. Wg nieoficjalnych danych, Naftan i Mozyrskiy NPZ odnotowały zysk i rentowność na poziomie 8-10%.

Tajemnicę takiego sukcesu, jak wyjaśniły źródła z branży naftowej, można wytłumaczyć mechanizmem spisania na straty różnicy kursowej, która miała miejsce w zeszłym roku z powodu dewaluacji BYR. Wszystko zależy od tego, jaką kwotę rafinerie odnoszą na koszty przyszłych okresów.

Wg dostępnych danych, rafineriom pozwolono spisywać na straty różnicę kursową w ciągu 3 lat, co pozwoliłoby im znacznie zoptymalizować własną działalność gospodarczą i osiągnąć zysk w skali rocznej działalności.

Na rezultaty działalności rafinerii miała wpływ również bardzo sprzyjająca koniunktura światowa. Wzrost eksportu produktów ropopochodnych w okresie styczeń-listopad 2011r. wyniósł 14 mln ton (wzrost 1,5-krotny) w porównaniu z analogicznym okresem 2010 r.
Poza tym dostawy produktów ropopochodnych do krajów spoza WNP wzrosły 1,6-krotnie, do 11 mln ton przy cenie 768 USD/t, do państw WNP - 1,4 razy do 3 mln ton (933 USD/t).
To oznacza, że średnia cena produktów ropopochodnych w ciągu 11 miesięcy 2011 r. wzrosła w porównaniu do stycznia-listopada 2010 r. o 35,8% i wyniosła 803 USD/t.

Poza tym, wg danych Belstatu, import ropy naftowej w okresie styczeń-listopad wyniósł 18,6 mln ton przy cenie 463 USD/t. Przeważająca część ropy naftowej (17,4 mln ton) była zakupiona w cenie 436 USD/t (w ciągu tego okresu do RB było dostarczone 1,2 mln t azerbejdżańskiej i wenezuelskiej ropy naftowej).


Teraz ryzyko podzielono

Po wprowadzeniu od 1 października 2011 r. trybu „60-66" eksport produktów ropopochodnych przetworzonych w RB z rosyjskiej ropy naftowej stał się mniej opłacalny z powodu zmniejszenia delty między cłem na ropę naftową i produkty ropopochodne (akurat różnica między tymi cłami pozwalała białoruskim rafineriom zarabiać na przetwórstwie rosyjskiej ropy naftowej).

Ze względu na nowe warunki strona białoruska w 2012 r. zmieniła politykę wobec przetwórstwa ropy powierzonej. Zgodziła się stworzyć korzystne warunki dla rosyjskich spółek przetwarzających ropę naftową na białoruskich rafineriach na warunkach powierzonych, co pozwala zachować interesy finansowe białoruskich przetwórców i maksymalnie dociążyć własne rafinerie.

Protokół, podpisany w grudniu 2011 r. między białoruskimi przedstawicielami i rosyjskimi spółkami, zachował zasadę rozdziału parytetowego dodatkowych dochodów z różnicy cła eksportowego na ropę naftową i produkty ropopochodne.

Ale w rezultacie zmniejszenia delty między cłami na ropę naftową i produkty ropopochodne, a również w oczekiwaniu na wysoką zmienność cen produktów naftowych strony umówiły się w 2012 r. proporcjonalnie rozdzielić nieoczekiwany zysk z tytułu eksportu produktów ropopochodnych, na uzgodnioną dla przetwórstwa w RB wielkość rosyjskiej ropy naftowej.
Ten schemat jest korzystny dla obu stron: białoruskie rafinerie dzielą z dostawcami surowca nie tylko dochody, ale i ryzyka, natomiast rosyjskie spółki mają możliwość bezpośredniej dostawy produktów ropopochodnych do własnych sieci detalicznych w RB i swobodnego eksportu tej produkcji.

Białoruska strona oszacowała, że roczny efekt z tytułu nowych warunków dostaw rosyjskiej ropy naftowej wyniesie plus 700 mln USD.


Notatka BR


Produkcja podstawowych rodzajów produktów ropopochodnych w RB w 2011 r. wzrosła w porównaniu do 2010 r. o 18,8% do 66,72 bln BYR (14,43 mld USD wg średniego kursu NB RB).

Produkcja oleju napędowego w ubiegłym roku wzrosła w porównaniu do 2010 r. o 26,3% do 6,71 mln. ton. Produkcja benzyny w RB w 2011 r. zmniejszyła się o 0,7% do 3,13 mln USD w porównaniu do analogicznego wskaźnika 2010 r.

Produkcja mazutu opałowego wzrosła o 26,5% do 5,58 mln ton., produkcja olejów smarnych spadła o 2,5% do 127,7 tys. ton.

Zapasy benzyny zmniejszyły się 6,4 razy do 1,4 tys. ton w porównaniu do wskaźnika na dzień 1 stycznia 2011 r., zapasy oleju napędowego - 2,2 razy do 6,6 tys. ton, mazutu opałowego - 2,5 razy do 2 tys. ton. Zapasy olejów smarnych w przedsiębiorstwach branży na dzień 1 stycznia 2012 r. spadły o 4,4% do 5 tys. ton w porównaniu do wskaźnika na dzień 1 stycznia 2011 r.

29.02.2012.